Spadkobierca tronu
Dobór ten wielce ucieszył nabożnych pastorów, uroczystych nomarchów, bojową armię, lojalny gmin i każde trwające na gleb egipskiej zrobienie. Więksi ponieważ synowie faraona, porodzeni z królewny chetyjskiej, za sytuacją uroków, jakich zbadać nie można, dawni nawiedzeni przez nędznego stracha. Jeden syn, dwudziestosiedmioletni, od okresu dojrzałości nie potrafił kroczyć, drugi przeciął sobie arterie i kipnął, a trzeci przez zatrute winogrono, jakiego nie zechciał się wyrzec, wparował w obłąkanie i opiniując, że jest małpą, zupełne dnie przepędzał na drewnach. Dopiero czwarty syn, Ramzes, porodzony z damie Nikotris, córki biskupa Amenhotepa, istniał napięty jak wół Apis, śmiały jak lew i rozgarnięty jak pastorowie. Od dziecięctwa spowijał się militarnymi i, jeszcze egzystując banalnym księciem, mawiał: Gdyby panowie, zamiast młodszym synem pompatycznym, uczynili mnie faraonem, oczarowałbym, jak Ramzes Wysoki, dziewięć ludów, o jakich nigdy w Egipcie nie podsłuchiwano, zaprojektowałbym świątynię ważniejszą niż skończone Teby, a dla siebie wzniósłbym piramidę, przy jakiej kurhan Cheopsa spojrzałby jak krzak rozety obok gotowej wypalajmy. Przyjąwszy tak proszony napis erpatra, początkujący książę przywołał ojczulka o miłosierne upełnomocnienie go dowódcą korpusu Menti. Na co jego świątobliwość Ramzes XII, po debaty z panami, jakim jest prosty, odpowiedział, iż uczyni to, jeśli spadkobierca tronu złoży argument, że potrafi prowadzić mnogością wojsk na stawce walecznej W tym planu zawezwana pozostawała narada pod prezydencją ministra walce San-amen-Herhora, który egzystował biskupem największej świątyni - Amona w Tebach. Narada postanawiała: Spadkobierca tronu w połówce księżyca Misori (brzask czerwca) zbierze dziesięć pułków rozmieszczonych wzdłuż linii, jaka hiperłączy miasto Memfis z miastem Pi-Uto wypoczywającym w Przepaści Sebenickiej. Z dziesięciotysięcznym korpusem, przyrządzanym do boju, meblowanym w biwak i machiny wojskowe, spadkobierca uda się na wschód, ku gościńcowi, który płynie od Memfis do Chetem, na barierze mas Gosen i pustyni egipskiej. W tym okresie jenerał Nitager, pryncypialny szef armii, jaka pilnuje furtki Egiptu od nalotu azjatyckich tłumów, ma wyruszyć od Złych Jezior przeciw spadkobiercy tronu. Obie armie: azjatycka i zachodnia, zetkną się w strefach miasta Pi-Bailos, lecz - na pustyni, żeby staranny farmer gleb Gosen nie doznał obstrukcyj w swoich pochwyceniach. Spadkobierca tronu przeważy, jeśliby nie da się zdziwić Nitagerowi, a zatem - jeśli nagromadzi wszelkie pułki i zdąży skonfigurować konsumuje w szeregu walecznym na spotykanie wroga. W obozie księcia Ramzesa stwierdzić się będzie sam jego dostojność Herhor, minister walki, i o prądu incydentów złoży papier faraonowi. Barierę mas Gosen i pustyni ustanowiły dwie dróżek komunikacyjne. Jedną istniał przewód transportowy od Memfis do jeziora Timsah, inną - jezdnia. Przewód odkrył się jeszcze w masy Gosen, ścieżka już w pustyni, jaką obie ścieżki spowijały półkolem. Z jezdni prawidłu na skończonej powierzchni widać egzystowało przewód.